Dzieci onetu/neo(strady)
Termin powszechnie używany w internecie, a bardzo często stosowany przez polskich blogerów, programistów, webmasterów oraz w ogóle przez osoby tej drugiej strony internetu. Termin pojawił się po wejściu Polski do UE(nie znalazłem komentów z tym terminem z wcześniejszą datą), czyli w czasie gwałtownego rozwoju polskiego internetu.
Termin tego, chociaż tak powszechnie znanego i używanego, nie znalazłem w żadnej encyklopedii(może duże serwisy wpływają na nie zamieszczanie tego terminu), więc podjąłem się zadania udokumentowania oraz wyjaśnienia tego terminu oraz zjawiska.
Termin
Pierwsze co trzeba wspomnieć, jest to termin naładowany negatywnymi emocjami, pogardą, a nieraz litości dla osoby ocenionej tym terminem. Jak już wspomniałem stosowany przez blogerów, webmasterów, programistów, "dziennikarzy" internetowych oraz złotych rączek internetu(są na bieżąco, wiedzą jak przeglądarka szybsza, jaki klient P2P jest dobry itp.). Nazwa terminu "dzieci onetu" została używana do osób prowadzących blogi(?) na onecie, później do osób prowadzących blogi na onetopodobnych serwisach.
Ale został nam termin "dzieci neostrady", jest to termin mniej pogardliwy, naładowany trochę większym współczuciem oraz humorem używającej go osoby. Ten termin jest stosowany przez osoby z większym poczuciem humoru lub osoby, której bardziej nie lubią neostrady niż onetopodobnych. Fraza ta prawdopodobnie została "stworzona" przez osoby, którym nie podobała się polityka TP, lub nie lubiały osób, które nabierały się na sztuczki TP, oraz co najważniejsze nie podobały się im zachowanie młodych, bogatych(wtedy modemy były drogie) użytkowników Neostrady.
Zjawisko
Znaczenie tych zwrotów znacznie się rozszerzyło, obecnie dotyczy osób, które:- prowadzą onetowe lub oneto-podobne blogaski
- trollują strony, fora
- zadają głupie pytania
- zamiast prowadzić normalną dyskusję(nie wymagam inteligentnej), wyzywają i przeklinają
- mówią: "wiesh, jak ja koffam taki jenschyk"
- komentują(zauważcie błędy ortograficzne):
- Pozatym Firefox jest dla dzieci onetu/neo. Prawdziwy internuta używa porządnych przeglądarek jak Opera, a nie takich pseudo-kosza-na-śmieci jak Firefox.
- Czy Palikot jest 4 razy glupszy od Leppera, czy tylko 3 razy? Ze jest to okaz w polskim Sejmie, to nie ma dwu zdan.
- najczęściej są bardzo konserwatywne, czyli w Polsce osoby fanatyczni katolicy
- są młode
Przyznam się bez bicia, że ja kiedyś też byłem dzieckiem onetu, prowadziłem tzw. blogaska, prowadziłem dyskusje na portalach w formie komentarzy, ale po roku bycia po części "niedorozwiniętym" stałem się normalnym człowiekiem, po cześci dlatego, że zerwałem z grą ogame i zaczęłem szukać, znalazłem racjonalista.pl, strony buddystyczne i wyszłem z stanu larwalnego.