Błędy ...
Problemy z hostingiem
Jak pisałem w poprzednim wpisie musiałem się trochę pobawiać z hostingiem. Ale nie dlatego, że chciałem, tylko bo musiałem. Po pierwsze na yoyo.pl:- problemy z ftp i bardzo mała prędkość przesyłania plików
- reklamy
- po trzecie najważniejsze, był został(tak przypuszczam) zmniejszony limit pamięci na wykonywanie skryptu php, i dlatego panel admina nie chciał mi działać
- brak reklam
- brak limitu transferu
- szybki i sprawny ftp
- możliwość podpięcia domeny(której nie zakupiłem, ale mam w planach domenę zadis.eu)
Ubuntu Linux
Przenoszę się na Linuxa, niektórzy stwierdzą, że jestem głupi bo tak późno, a niektórzy nazwą mnie debilem, bo przenoszę się na Linuksa. Na wakacjach 2007 miałem zainstalowanego Ubuntu Linux, ale źle go zainstalowałem, po pierwsze dobrałem za mały rozmiar partycji swap(przy moim kompie 256 MB RAM powinienem wziąć 512 MB), i źle dobrałem sobie rozmiary pozostałych partycji. Linuksa zainstaluję w tym tygodniu jak ściągną mi się filmiki do końca. Tak przy okazji muszę wspomnieć o jednym błędzie jaki popełniłem, wybranie eMule zamiast BitComet(klient sieci BitTorrent), przez co straciłem bardzo duże czasu na ściąganie filmów, w tym programie co obecnie mam filmiki ściągają się co najmniej 3x szybciej.Zawsze jest, że po obserwacji wyciąga się wnioski, szkoda, że nie na odwrót. Widocznie to ja musiałem popełnić te błędy: złe zainstalowanie Ubuntu, zły wybór klienta p2p oraz zły wybór hostingu. Ale wyciągnąłem też dodatkowy wniosek: "Zawsze płaci się za swoje błędy". Mam nadzieję, że wy czytelnicy nie będziecie głupcami(uczą się na własnych błędach), lecz mędrcami(uczą się na czyiś błędach).