Archiwum

2007 +

  • Wrzesień
  • Październik
  • Listopad
  • Grudzień

2008 +

  • Styczeń
  • Luty
  • Marzec
  • Kwiecień
  • Maj
  • Czerwiec
  • Lipiec
  • Sierpień
  • Wrzesień
  • Październik
  • Listopad
  • Grudzień

2009 +

  • Styczeń
  • Luty
  • Marzec
  • Kwiecień
  • Maj
  • Czerwiec
  • Lipiec
  • Sierpień
  • Wrzesień
  • Listopad
  • Grudzień

2010 +

  • Styczeń
  • Luty
  • Marzec
  • Kwiecień
  • Maj
  • Czerwiec
  • Lipiec
  • Sierpień
  • Wrzesień

Tagi

polityka

religia

społeczeństwo

akcje

Linux

Prawo

Państwo

Informatyka

recenzja

programowanie

Polska

Internet

Szkoła

blog

ZaDiS

reformy

Kościół Rzymskokatolicki

książki

Moje pomysły

święta

AboutBlogProjekty & PomysłyRegulaminRSS
7 Listopada 2009, 00:20

Od narodzin…

Tagi: od narodzin, człowiek, świadomość, lustro,
Kategoria: Reszta

Religia w szkole, a raczej ksiądz jest moją muzą. Ostatnio na religii przerabialiśmy temat: "Prawo moralne i sumienie". Wg księdza prawo naturalne(nie cierpię takich określeń) jest znane człowiekowi od jego narodzin, pominę uniwersalność tego prawo, a zajmę się właśnie tym określeniem "od narodzin". Ile razy słyszeliście, że człowiek od narodzin jest dobry/zły/ateistą itp., dzisiaj wam dowiodę, że nie można tak mówić o niemowlakach. Ze strony http://www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,1110.html wiem, że dzieci do około 18.–24 miesiąca życia nie rozpoznają siebie w lustrze oraz, że do około 18. miesiąca dziecko, widząc płaczącego rówieśnika, samo zaczyna płakać, czyli można stwierdzić, że dopiero od tej pory jest świadome swoich ruchów/czynów, a zatem i swego istnienia. Skoro wcześniej nie jest świadome swego istnienia, nie można w stosunku do niego użyć określeń, które określałyby jego światopogląd, to tak jakby powiedzieć: "mój kot jest ateistą". Ta notka jest krótka, ale myśl w niej zawarta jest bardzo ważna ;) .

Zobacz komentarze

© Godlark 2007 - 2010 | Usługi hostingowe zapewnia