Tagi: administracja, Urząd Wojewódzki, paszport, biurokracja,
Kategoria: PERPiS
Dwa lata temu byłem w Rumunii, pisałem o tym tutaj, Ale nie wyjaśniłem jak to dokładnie z tym paszportem było. Normalnie paszport wyrabia się w ciągu miesiąca, lecz w sprawach szczególnie ważnych do trzech dni wyrabiany jest paszport tymczasowy.
Art 7.[…]
2. W przypadkach nagłych, związanych z chorobą lub pogrzebem członka rodziny albo potrzebą pilnego leczenia osoby ciężko chorej, paszport wydaje się oraz dokonuje w nim zmiany w terminie do trzech dni po spełnieniu przez osobę ubiegającą się o PASZPORT wymagań określonych w art. 5.
Źródło: MSWiA.gov.pl
W tamtym roku też miałem szansę na wyjazd do Rumunii i też byłem w takiej samej sytuacji, głupi byłem, bo nie wyrobiłem sobie po tamtym przypadku paszportu na 10 lat. Nie pojechałem z kilku powodów, po pierwsze trzeba by drugi raz rozmawiać z Dyrektorem Biura Paszportowego, które na pewno pamiętał taką samą sytuację sprzed roku, a po drugie byłem na liście zapasowej z powodu tego, że już raz byłem, dlatego chciałem, żeby ktoś inny pojechał.
W tym roku namówiłem rodziców na to, żeby mi wyrobili paszport, żeby nie było "głupi polak nawet i po szkodzie", tak na wszelki wypadek. Opłata administracyjna za wyrobienie paszportu dla mnie wyniosła 70zł(140zł dla dorosłych, 0 dla ludzi pow. 70 lat), ale drugie 70zł ze względu na stawienie się w obstawie dwóch rodziców wyniosły bilety i wyrobienie zdjęcia. Hmm… a co jeśli, rodzice by musieli wziąć wolne(moi nie musieli) i załóżmy dniówkę 100zł, wtedy koszty wyrobienie paszportu wzrosną o 200zł!
II. Dokumenty wymagane przy składaniu wniosku o wydanie paszportu lub paszportu tymczasowego dla osoby małoletniej[…]
3) pisemną zgodę rodziców lub ustanowionych przez sąd opiekunów, albo jednego z rodziców, gdy z orzeczenia sądu wynika, że prawo decydowania w sprawie wydania paszportu małoletniemu nie przysługuje drugiemu z rodziców, albo orzeczenie sądu rodzinnego w przypadku braku zgodności stanowisk rodziców lub niemożności uzyskania zgody jednego lub obojga rodziców. Rodzice wyrażają zgodę osobiście składając swoje podpisy na wniosku paszportowym w obecności urzędnika przyjmującego podanie i przedkładają do wglądu dowody osobiste. Opiekunowie prawni powinni przedstawić zgodę sądu rodzinnego na wydanie dokumentu paszportowego dla osoby pozostającej pod ich opieką.
Źródło: uw.rzeszow.pl
Nie wystarczyłby im jeden rodzic ?! Drugi mógłby wyrazić pisemną zgodę i przekazać dowód, wystarczyłoby porównanie podpisu z oświadczenia z podpisem z dowodu.
Do Komisji Przyjazne Państwo został zgłoszony ten bubel prawny(Źródło: przyjaznepanstwo.pl)i, miejmy nadzieję, że usuną go przed końcem kadencji.
Zobacz komentarze
Tagi: ulga, biurokracja, Państwo,
Kategoria: PERPiS
Kolejny głupi pomysł liberalnego rządu Tuska: 30% ulga dla najuboższych w cenie prądu. Ulga miałaby obejmować rodziny objęte pomocą społeczną, ale tylko do określonej ilości zużycia prądu.
Podzielmy społeczeństwo na trzy grupy:
- biedota - posiada wystarczająco sprzętu elektrycznego; płaci za prąd a; zarabia d
- klasa średnia - posiada średnio sprzętu elektrycznego; płaci za prąd b; zarabia e
- klasa najbogatsza - posiada dużo sprzętu elektrycznego; płaci za prąd c; zarabia f
I przypuśćmy, że będzie podwyżka ceny prądu o 6% i zostanie wprowadzona ulga 30% dla najuboższych. Kto wtedy straci najwięcej? W jakiej klasie najbardziej zmaleje stosunek zarobku do rachunku za prąd?
U najbiedniejszych: d/(a*1,06*0,70)=d/(a*742/1000)=1000/742*(d/a)~=1,35d/a.
W średniej klasie: e/1,06b ~= 0,94e/b.
U najbogatszych: f/1,06c ~= 0,94f/c.
Niedość, że grupy, które tworzą PKB oraz decydują o rozwoju społeczeństwa, stracą na podwyżkach prądu, to jeszcze będą musiały zapłacić za tą ulgę dla najbiedniejszych. I może też dochodzić do takich sytuacji, dziecko uczy się o 21, ojciec przychodzi gasi światło, żeby zmieścić się limicie. Zastanawia mnie kto ten limit będzie ustalał i jak ten limit będzie ustalał... 4 godziny TV dziennie + światło do 22.00 + piekarnik raz na 7 dni przez 2 godziny + ... = ileś tam kilowatogodzin. Komuna wprowadzana tylnymi drzwiami.
Najlepsze państwo opiekuńcze według mnie to nie takie, co tworzy 1000 ulg, jedna od chleba, druga od prądu, trzecia od internetu, czwarta od leków, piąta od antykoncepcji, szósta od owoców, tylko takie, które da "obywatelowi w potrzebie" pieniądze i się nie troszczy, co on z nimi zrobi. Oszczędzi się pieniędzy na utrzymywanie urzędników, na zbędnej biurokracji oraz zostanie zaoszczędzony czas.
Zobacz komentarze