Tagi: wiek emerytalny, reformy, praca, emerytury, Polityka, Państwo, Akcje, ZUS,
Kategoria: PERPiS

Polski system emerytalny mnie nieźle wkurza, gdy jeszcze pomyśle sobie, że za jakieś 4 lata zacznę gdzieś pracować to dostaję bólu główy. Ten stary system mnie denerwuje, ponieważ wbrew zapewnień nie jest odporny na starzenie się społeczeństwa, faworyzuje niektóre grupy społeczne, a osoby pracujące na zlecenia(np. informatycy) są pokrzywdzone. W tym wpisie napiszę co chciałbym zmienić w tym systemie emerytalnym, co mi się nie podoba, a co może zosta(nic).
Uporządkuje to co chciałbym zmienić wg. najwyższego priorytetu:
- Wyrównanie wiek emerytalny kobiet z wiekiem emerytalnym mężczyzn do 65 lat.
- Likwidacja ZUS, lecz każdy musiałby odkładać na emeryturę do jakiegoś ubezpieczyciela.
- Każdy dostawałby taką emeryturę na jaką by sobie uskładał, wiąże się to z likwidacją emerytur pomostowych, gdyż ci co by przepracowali mniej lat dostaliby mniejszą emeryturę. Teraz jest to niesprawiedliwe, ponieważ ten co pracuje dłużej musi dopłacać do emerytury pomstowej jakiegoś górnika. Jeśli praca jest tak ciężka jak na wmawiają, to górnik powinien uskładać taką samą sumkę ze składek przez 15 lat co murarz przez 25 lat. Jeśli nie przekłada się to w wysokości pensji to po co się pchać do tak ciężkiej pracy?
- Każdy dostawałby emeryturę niezależnie od tego czy przepracował miesiąc, czy 24 lata i 11 miesięcy. Dzięki temu nie było by problemów, że osoba wykonująca umowy na zlecenie nie będzie miała wystarczającego stażu pracy, żeby otrzymać emeryturę.
- Emerytura byłaby wypłacana z tego co emeryt sobie odłożył, a nie tak jest teraz: emeryt dostaje składkę z tego co odkładają obecnie pracujący. Kasa ze składek, która nie została całkowicie wykorzystana przez emeryta przechodziła by na konto małżonka, dzieci(do ustalenia).
- (Opcjonalnie - jestem niemal pewny, że to by nie przeszło)Każdy mógłby przechodzić na emeryturę kiedy chce, ale musiałby się liczyć z niższą składką, ponieważ jego wypłata pieniędzy z jego konta byłaby rozłożona na dłuższy okres.
- (Opcjonalnie - ...)Emerytura nie obowiązkowa.
Jak widać nic bym nie zostawił, ponieważ każdy element obecnego systemu emerytalnego jest idiotyczny. Oczywiście ja bym był najbardziej ucieszony jakby te opcjonalnie opcje przeszły, a państwo nie mieszałoby się w te sprawy; po prostu odkładałbym sobie na konto do jakiegoś banku, a później bym sobie wypłacał "emeryturę", ale ja wiem, że większość w Polaków to socjaliści.
Jeśli spodobał ci się wpis, zasubkrybuje kanał RSS
Podobne wpisy