Seksualność vs. Kościół

Tagi: , , , , , , ,
Kategoria:

seks_vs_kosciol.png

Świat idzie do przodu, następuje rozwiązłość w kontaktach seksualnych, lecz Kościół obstaje przy dotychczasowej pozycji. Oczywiście pewna równowaga między konserwatyzmem a postępowcami powinna zostać zachowana, jednak tutaj jedna ze stron nie chce iść na żadne kompromisy.

Nastolatkowie dzisiaj i wcześniej mogą na dwa sposoby zaspokajać swoje potrzeby seksualne: masturbacja i seks lub mogą ich nie zaspokajać. Co do niezaspokajania, to jest ono szkodliwe, bo po pierwsze polucje nocne u chłopaków, a po drugie niezaspokajanie potrzeb fizjologicznych powoduje, że nie jest w stanie się zaspokoić potrzeb wyższych. Zaspokajanie popędu seksualnego i jedzenie są prawie tym samym: jedno i drugie potrzebne, ale w nadmiarze szkodzi. Wracając jednak do sposobów zaspokajania popędu seksualnego, przestrzegałbym przed wczesnym zaczęciem współżycia seksualnego (gimnazjaliści w większości wypadków za kilka lat będą żałować).

Seks

Seks to same zalety, bo po pierwsze rozładowuje stres, sprawia przyjemność i podczas niego spalamy kalorie. Według Kościoła jedyną dobrą metodą antykoncepcji jest kalendarzyk. Jednak ogranicza on pole manewru, nie sprawdza się przy nieregularnych miesiączkach i wymaga dużo zachodu. Pytanie moje to dlaczego nie można używać prezerwatyw? Dzieci powinny być ukoronowaniem miłości dwojga ludzi, a nie ukoronowaniem seksu, tak jak chce tego Kościół.

Masturbacja

Masturbacja, jest jakiegoś rodzaju bezpiecznikiem. Chcę seksu, nie ma z kim to się masturbuję, przecież nie będę się wyżywał na dzieciach lub zwierzętach. Widać to szczególnie u księży, nie mogą uprawiać seksu, masturbować się, więc molestują dzieci[1]. Masturbacja jest niezbędna w wieku dojrzewania, wtedy gdzie zwyczajnie nie można wytrzymać i trzeba uwolnić jakoś swoje napięcie seksualne. Moim zdaniem czasami nawet jest użyteczna... zapobiega wielu stresowym zachowaniom ludzi, wielu gwałtom i chorobom(psychicznym), nie mówiąc o uczuciu ulgi i przyjemności oraz ocenienia swojej zdolności do seksualności w przyszłym obcowaniu z partnerem/partnerką. Nie uwalnianie swojego napięcia seksualnego powoduje stres, tak samo jako głód. Zjawisko masturbacji tak samo jak odruchy seksualne są znane dzieciom od małego.

Pornografia

Nie wiem skąd się bierze w polskim społeczeństwie przekonanie, że oglądanie nagich kobiet przez nastolatków to samo zło. Tak ona by była samym złem, gdy w Polsce była edukacja seksualne. A narazie jest czym usprawiedliwić oglądanie nagich kobiet. Skąd chłopak ma wiedzieć jak wyglądają narządy rozrodcze kobiety, jak je wykorzystywać, jeśli w dopiero ich budowę poznaje w wieku 16 lat. Teraz zaczyna się dojrzewać się w wieku 12, 13, 14, 15 lat, więc 16 to trochę za późno. Właśnie w wieku dojrzewania wzmaga się zainteresowanie płcią przeciwną. I o wiele lepsze jest oglądanie pornoli niż podglądanie koleżanek, sióstr, a nawet rodziców. W jakimś wieku zainteresowanie "gazetkami dla panów" kończy się wraz z okresem dojrzewania, więc to nie jest jakaś straszna rzecz. Gorzej jak już dorosły mężczyzna ogląda pornole, wtedy bym się zastanawiał nad... Dlaczego tu pisałem o chłopakach? Ponieważ dziewczyny są bardziej nastawione na miłość platoniczną i nie ma u dziewczyn "jako takiego" popędu seksualnego.

Dlaczego Kościół jest taki zacofany w sferach seksualnych? Stawiam jako odpowiedź na to pytanie dwie tezy. Pierwszą jest lęk księży przed seksualności. A drugą to, że Kościół chce, wywołać w ludziach poczucie winy, z powodu robienia naturalnych czynności. A że naturalnych czynności nie da się wyeliminować, to dużo ludzi chodzi do spowiedzi, a Kościół zachowuje duże wpływy.

Jeśli spodobał ci się wpis, zasubkrybuje kanał RSS

«"Nasz kochany" abp. Michalik
Gospodarka & Finanse - reformy»
Podobne wpisy



1 komentarz»

godlark napisał 19 Stycznia 2008 o 10:09

Eeeh... artykuł jest już tak długo, a nikt go nie skomentował?
A Ty jaką masz opinię, o tym co napisałem?

Suma dwa i szesc
Nick
Email (będzie ukryty)
Webpage