"Nasz kochany" abp. Michalik
Postanowiłem trochę się rozluźnić i napisać śmieszną, ale zarazem zmuszającą do myślenia notkę. Notka ta będzie o wypowiedzi abp. Józefa Michalika dla "Dziennika" z dnia 07.01.2008 poniedziałek. Dlaczego dopiero kilka dni później opisuję ten wywiad? Ponieważ w po przeczytaniu tego wywiadu w poniedziałek poprostu się bardzo zdenerowałem i musiałem mieć czas na wystygnięcie i przetrawienie tej wypowiedzi.
Przecież wszyscy doskonale wiedzą, że Kościół jest odpowiedzialny za depozyt wiar i moralności przekazany mu przez Boga, dlatego nigdy nie można zaprzestać obrony przykazań Dekalogu, w tym przypadku przykazania "Nie zabijaj". To jest istota misji Kościoła, z której nigdy nie zrezygnujemy, nie zależnie od wysuwanych oskarżeń.
Ubaw po pachy. Wszyscy doskonale wiemy(...), są przecież jeszcze ateiści, muzułmanie, hinduiści itp. Tak i oczywiście tylko Kościół jest odpowiedzialny za moralność, przecież Kościół reprezentuje cały świat :D. Ma bronić tego, nawet jeśli oskarżenia będą słuszne, to jest dopiero coś.
Sztuczne zapłodnienie in vitro związane jest z koniecznością wytworzenia dużej liczby embrionów, a więc istnień ludzkich, które potem w zdecydowanej większości są uśmiercne. Dla Kościoła sytuacja, w której dla uzyskania jednego życia godzimy się na śmierć wielu innych, jest niedopuszczalne i zawsze powiemy tu zdecydowanie i głośno "nie".
Embrion – faza rozwojowa kręgowców, obejmująca w przypadku człowieka okres od implantacji, czyli zagnieżdżenia w błonie śluzowej macicy(siódmy dzień) do ósmego tygodnia od zapłodnienia. Cechą charakterystyczną dla tego okresu jest to, że zarodek nie wykazuje jeszcze żadnego podobieństwa do osobnika rodzicielskiego.
Poszukajcie na necie zdjęcia 6 tygodniowego zarodka, to jest dopiero istota ludzka. Widać tu też dziwną rzecz w Kościele, zabrania aborcji - zabrania możliwości nie urodzenia dziecka, sprzeciw in vitro - zabrania posiadania dziecka. Lepiej niż przyjdzie jedno dziecko na świat niż żadne, jest to większa korzyść dla społeczeństwa. Zginą zarodki, których w przeciwnym wypadku i tak by nie było.
Tragedią dzisiejszych czasów jest to, że prawa stanowione nie są zgodne z prawem bożym, prawem natury, które obowiązuje wszystkich niezależnie od stosunku do Boga.
Ja tutaj się nie mogę połapać, czy prawo boże, czy natury. Zdecydujcie się biskupi, bo to są dwa całkiem inne prawa. Prawo natury to prawo, gdzie silniejszy wygrywa i zabija słabszego, gorszego, niedorozwiniętego, innego niż my. Jeśli takie prawo ma obowiązywać nas wszystkich to wolałbym zlikwidować Kościół. A właśnie dlaczego to prawo boże/natury ma obowiązywać nas wszystkich, czyżby biskupi chcieli odebrać wolną wole, która został nadana przez ich Boga.
Kościół osiąga swoje cele nie na płaszczyźnie politycznej, zewnętrznej, lecz poprzez odrodzenie wewnętrzne człowieka.
Sorry, że się tak wyraże. Ale to jest pierdolenie o Szopenie. Kościół nie osiąga swoich celów na płaszczyźnie politycznej, tak tu biskup skłamał w żywe oczy czytelnikom wywiadu. Kościół stosuje zwykłą politykę.
Kiedyś ten abp użył określenia "rzeź niewiniątek" na in vitro. Reszty się nie będe czepiał. Biskup złożył normalne życzenia, zaczął je od : "Życzę wierzącym", i za to mu dziękuje, ponieważ nie chciałbym się nawrócić:D.
Jeśli spodobał ci się wpis, zasubkrybuje kanał RSS
«Kodeks Moralny
Seksualność vs. Kościół»
Podobne wpisy
- Karta Praw Podstawowych - I o co tyle huku?
- Koniec religi w szkołach
- 7 grzechów głównych
- Święty Mikołaj
- Haloween
1 komentarz»
godlark napisał 17 Stycznia 2008 o 22:48
Eeeh... artykuł jest już tak długo, a nikt go nie skomentował?
A Ty jaką masz opinię, o tym co napisałem?