Tagi: Państwo,
Kategoria: PERPiS

W XXI wieku może należy zadać sobie pytanie o cel prawa. A celem prawa było, jest i zawszę będzie karać osoby, które krzywdzą innych. Czy ma to sens? Tak, ale nie dla wszystkich. Niektórzy próbują zmienić cykl: „czyn jednej osoby, który krzywdzi drugą osobę → zabrania się tego czynu → ktoś, kto łamie ten zakaz, jest skazywany” na cykl: „zabrania się jakiegoś czynu → ktoś, kto łamie ten zakaz, jest skazywany”. Przykładem tego, jest próba karania za tworzenie 3d obrazów gołych dzieci.
Po pierwsze nie ustalenie żadnych ograniczeń ustanawiania prawa, będzie prowadzić do tego, że dowolny, będzie mógł zostać zabroniony. Nie stosowanie się do: „Nie ma zbrodni, bez ofiary” otworzy furtkę do wprowadzenia totalitaryzmu. Najpierw będzie przyzwyczajanie społeczeństwa do ograniczeń, a później zakaz głosowania na tą partię, zakaz publikowania złych, ale prawdziwych informacji na temat osób z danej partii. Najczęściej takie ciche wprowadzania zakazów odbywa się pod przykrywką walki „z pedofilią”, „z terroryzmem” itp.
Zakaz czynu, który nikomu nie szkodzi, jest ograniczeniem praw osób, które wykonując ten czyn, ponieważ zadośćczynią reszcie społeczeństwa, chociaż mu nie zaszkodziły. Jest to też ograniczenie wolności słowa, ograniczenie wolności, „moja wolność kończy się tam dopiero, gdzie zaczyna Twoja”.
Kolejne argumentem niech będzie to, że karanie „za zbrodnie bez ofiar”, których sprawców będzie raczej dużo, będzie prowadzić do tego, że sędziowie będą mieć do zbadania więcej spraw, a to doprowadzi do tego, że średni czas rozwiązywania sprawy wydłuży się, więc czas na rozwiązywanie sprawy „z zbrodnią z ofiarą” też się wydłuży. Organy ścigania też będą mieć więcej roboty, ponieważ „zbrodnie bez ofiar” są trudniejsze do wykrycia, więc będą wolniej rozwiązywać wszystkie sprawy, a to da czas przestępcom na ukrycie się, zatarcie śladów, usunięcie dowodów.
I na koniec zapytam... Jaki ma sens karanie osoby, która nikomu nic nie zrobiła?
Te argumenty powinny was przekonać, że zabranie czynu, który nikomu nie szkodzi, nie powinno być miejsca i powinno być też o tym napisane w konstytucji. Nie znalazłem racji przeciwników, które stanowiłyby przeciwwagę dla moich.
Jeśli spodobał ci się wpis, zasubkrybuje kanał RSS
Podobne wpisy